Gumowym kajakiem przez Polskę

W niedzielę 12 lipca pan Łukasz swoim dmuchanym kajakiem dopłynął do kostrzyńskiej przystani żeglarskiej. W swoją przygodę z Odrą rozpoczął 18 dni wcześniej z rodzinnego Braniewa - małej miejscowości przy granicy z Czechami. Ta była wieś od 1 stycznia 2026 otrzymała prawa miejskie.

Początkowo Łukasz płynął ze swoim synem. Niestety trudny charakter Odry w górnym odcinku oraz problemy zdrowotne zmusiły potomka do rezygnacji z dalszej podróży. Od czeskiej granicy do Kostrzyna kajakarz musiał pokonać m.in. 24 śluzy na Odrze. Noc przed „Delfinem” podróżnik z Branic spędził w okolicach mostu granicznego w Świecku. Ze względu na silny wiatr odcinek Słubice-Kostrzyn okazał się bardzo wymagający. Pobyt w kostrzyńskiej przystani nie był przypadkowy. Miasto jest ważnym punktem na polskiej mapie turystyki wodnej. Pasjonaci rzecznych przygód przemierzający Polskę zarówno ze wschodu, jak i z południa, są skazani na kontakt z marną infrastrukturą turystyczną w Kostrzynie nad Odrą. Dla pocieszenia na Odrze i Warcie jest niewiele godnych uwagi dobrze zorganizowanych przystani rzecznych.

Punktem docelowym Łukasza był Dziwnów. Następnie, po spakowaniu gumowego kajaka w plecak, miał wyruszyć pociągiem w drogę powrotną. W ten sposób Kostrzyn nad Odrą przez chwilę był epizodem turystycznym kolejnego podróżnika spełniającego swoje życiowe marzenie.

Bartosz Gajewski

Dodaj komentarz